Turystyka w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

  [1]  2  3  Następna >

Brama Wyżynna

02 October 2011r.

Nazywana też Wysoką, była przez wieki głównym i najparadniej-szym wejściem do Gdańska, a rozpoczynała niepowtarzalny w jego urodzie architektonicznej szlak miejski, słynną Drogę Królewską. Najpierw, w latach 1574-76 stanął surowy, pozbawiony ozdób budynek z cegły, zaprojektowany przez budowniczego miejskiego Hansa Kramera jako jeden z elementów w ciągu XVI-wiecznych fortyfikacji, ubezpieczających Gdańsk od zachodu. Mieścił się w pasie masywnego wału ziemnego, który sięgał na wysokość gzymsu nad otworem bramnym. Kunsztowną oprawę budynku wykonał flamandzki rzeźbiarz Willem van den Blocke z Mechelen w 1588 r., nawiązując do dzieł tego rodzaju, istniejących w Weronie i Antwerpii.


Brama Złota

03 October 2011r.

Okazałą tę budowlę wznieśl i w latach 1612-14 Abraham van den Blocke i Jan Strakowski. Stanęła na miejscu starej gotyckiej bramy z 1346 r., znanej z obrazu Antoniego Moellera Grosz czynszowy, namalowanego w 1601 r. Wyszukany kształt nowego obiektu bramnego, bogaty wystrój plastyczny na fasadach oraz interesujące zwieńczenie w postaci attyki i dwu grup kamiennych posągów świadczą, że bramę tę zafundował sobie Gdańsk dla uświetnienia wejścia na najparadniejszy ciąg uliczny, jakim jest po dziś dzień ul. Długa i Długi Targ.


Kościoły gotyckie starego Gdańska

16 September 2011r.

O początkach budownictwa sakralnego na terenie dzisiejszego śródmieścia Gdańska wspomniano już w haśle "Gdańsk". Istniejące dziś na wymienionym obszarze kościoły pochodzą z 2 poł. XIV i pocz. XV w. bądź z XV i pocz. XVI stulecia. Tworzywem budowniczych gdańskich była w tym czasie prawie wyłącznie cegła i wyjątkowo wapień, ale stosowany tylko w cokołach, gzymsach czy jako element konstrukcyjno-dekoracyjny w nadprożach, zwornikach lub portalach. Osobliwością gdańskich kościołów gotyckich były (poza korpusem zachodnim kościoła św. Katarzyny) potrójne dachy, osobne dla każdej z naw. W związku z tym powstawały również potrójne szczyty dla zamknięcia dachów i zwieńczenia elewacji budowli. Były one z reguły najbardziej dekoracyjnymi partiami surowych na ogół ścian kościelnych. Prostsze początkowo (w 1 poł. XV w.), jedynie z elementami profilowanych sterczyn i wnęk, jak w kościołach św. Jana i św. Mikołaja, później znacznie zdobniejsze, późnogotyckie u św. Katarzyny, i o wyrafinowanych formach, prawdziwie koronkowe w kościele św. Trójcy, skonstruowane w początkach XVI w. Kościoły gdańskie z epoki gotyku nie posiadają owych wspaniałych portali o profilowanych ościerzach, z tympanonami i bogactwem dekoracji figuralno-roślinnej w łukach archiwolt. Dwa skromniej uformowane portale tego typu występują we wschodniej ścianie kościoła NP Marii i przed zakrystią. Inne przechodzą w okna, od których oddziela je tylko belka nadproża.


Kuźnia wodna w Oliwie

11 October 2011r.

Wyniosły skraj zalesionej wysoczyzny morenowej pożłobiony jest w rejonie Oliwy kilkoma malowniczymi dolinami, stanowiącymi ulubione miejsca spacerów i wypoczynku mieszkańców Gdańska. Największą i szeroko rozgałęzioną doliną, ciągnącą się kilka kilometrów w głąb pagórkowato-leśnego terenu ptynie kręty i bystry Potok Oliwski o długości około 5 km. Byt on od początku XIII w. źródłem energii, wykorzystywanej do poruszania tzw. "młynów", zakładanych najpierw przez miejscowych cystersów, a w późniejszych wiekach przez kupców gdańskich. Młynami nazywano różnego rodzaju zakłady produkcyjne, jak kuźnie wodne, folusze, olejarnie, młyny zbożowe i prochowe, papiernie i inne. Wielki rozwój tego ośrodka produkcyjnego przypada na wieki XVI, a głównie XVII, kiedy nad Potokiem Oliwskim i jego dwoma większymi dopływami - potokami: Prochowym i Rynarzewskim pracowało 23 zakłady, w tym 13 lub 14 kuźni żelaza, miedzi i stali.


Martwa Wisła

15 October 2011r.

Jest to dawny końcowy odcinek koryta Leniwki, czyli lewego ramienia Wisły. Ogromne i korzystne zmiany nastąpiły na tym odcinku w ciągu XIX w. Najpierw, podczas wielkiej powodzi w styczniu 1840 r., wody Leniwki zastopowane olbrzymim zatorem lodowym przerwały w nocy na 1 lutego pod wsią Górki wał wydmowy o szerokości 1,5 km i wysokości 23 m i utworzywszy w nim potężną wyrwę, poczęły spływać nią do Zatoki Gdańskiej. To nowe ujście nazwał Wincenty Pol Wisłą Śmiałą. Przebywa! on w tych stronach jako internowany żołnierz powstania listopadowego w 1831 r.. a następnie jako podróżny w 1842 r. W jego opisie Żuław Gdańskich zawarte są wspomnienia rybaka, który był świadkiem katastrofy, gdyż znajdował się na łodzi obok zatoru. Noc była straszna i ciemna... szumiały wody na zatorze... Przestaliśmy robić wiosłami, ale łódź naszą niosła woda na zator... w tejże chwili poczęła kra pękać i strzelać, jakby z dział bito!... A równocześnie rozległ się straszny huk i szum w powietrzu, jakby się cała ziemia trzęsła!... Rozwarła się morska topiel szumna, fale biły wysoko... puściliśmy się z prądem wody i fali oczekując tego, że się lada chwila o zator rozbijem.


Molo sopockie

17 October 2011r.

Jest obok Drogi Królewskiej w Gdańsku i Bulwaru Nadmorskiego w Gdyni najruchliwszym, pełnym uroku deptakiem na obszarze Trójmiasta. Gdy nadejdzie sezon letni, staje się rojnym, wielojęzycznym i bajecznie kolorowym kłębowiskiem wczasowiczów, turystów i okolicznych mieszkańców, spacerujących godzinami i podziwiających niezrównane piękno otaczającego ich krajobrazu. Od zachodu roztacza się przed nimi łagodnym owalem pasmo wyniosłych, pokrytych lasem wzniesień, stanowiących malownicze tło dla panoramy miasta. Przybyszów z głębi kraju wabi przede wszystkim widok Zatoki Gdańskiej, na której widać prawie zawsze sunące zwolna lub stojące na kotwicy statki handlowe, a także ruchliwe wodoloty i stateczki spacerowe "Żeglugi Gdańskiej" oraz motorówki i białe żagle jachtów. Dokładniejszą ich obserwację umożliwiają ustawione latem na końcu głowicy mola lunety prywatnych właścicieli. Widać przez niedokładniej majaczące w głębi na prawo zabudowania i las ramion dźwigów w Nowym Porcie oraz wysunięte w morze konstrukcje sławnego Portu Północnego. Po przeciwnej stronie dostrzec można w odległym o 3,5 km Orłowie zarys mola, a za nim wyłaniający się wprost z wody urwisty klit Przylądka Redłowskiego. Na jego krańcu, pochłoniętym niegdyś przez fale morskie, piętrzył się - jak głosi legenda - w zamierzchłej przeszłości potężny gród rycerzy-rozbójników, chronionych i popieranych przez upiornego czartasmętka.


Muzeum Narodowe w Gdańsku

17 October 2011r.

Jego siedzibą jest dawny klasztor Franciszkanów, wzniesiony przez nich pod koniec XV w. W tym czasie powstały trzy skrzydła gmachu z kilku okazałymi, zachowanymi do dzisiaj pomieszczeniami w postaci gotyckich sal oraz nieregularnego czworoboku krużganków, otaczających niewielki wirydarzyk, w którym urządzona jest obecnie ekspozycja kamiennej rzeźby renesansowej i barokowej. Nie zachowały się, niestety, gotyckie cele zakonników na piętrze budynku. Czwarte, zachodnie skrzydło dobudowano dopiero w 2 poł. XVI w., po przejęciu w 1555 r. przez miasto całego kompleksu klasztornego i przeznaczeniu części mieszkalnej na siedzibę uczelni, którą otwarto 13 VI 1558 r. Było to znane w dziejach kultury Gdańska Gimnazjum Akademickie, nazywane także Ateneum Gdańskim. Prusacy, opanowawszy Gdańsk w 1793 r.,urządzili w dawnym gimnazjum halę targową i później lazaret, a wreszcie więzienie. Ostatecznie, nie chcąc łożyć na renowację zrujnowanego budynku, przekazali go miastu, które początkowo pozostawiło ruderę własnemu losowi.


Strona 1 z 3,   [1]  2  3  Następna >