Turystyka w Polsce

wczasy, wakacje, urlop

Kościerzyna

17 September 2011r.

Kościerzyna Jest miasteczkiem liczącym około 18 tys. mieszkańców, głównie Kaszubów, posiadającym w herbie niedźwiedzia pod konarem lipy. Niedźwiedź wywodzi się ze starej legendy, a okoliczne lipy dawały słodycz na miód, z którego sycono smakowity trunek, dziś także produkowany w miejscowej wytwórni. Kościerzyna ulokowała się w wielce urodziwej krajobrazowo okolicy, wśród wzniesień morenowych i w sąsiedztwie rozległych lasów oraz malowniczych jezior. Niektóre z nich, jak Osuszyno i Garczyn, oblegane są latem przez wczasowiczów, którym służą rozbudowane ośrodki wypoczynkowe. W zamierzchłej przeszłości wznosił się tutaj gród drewniano--ziemny, usytuowany na wyniosłym cyplu półwyspu, względnie nawet wyspie jeziornej. Wymienia go dokument z 1284 r. jako siedzibę księżniczki Gertrudy, córki Sambora II z Tczewa, a pani 22 wsi wchodzących w skład terram que Pirsna vulgariter nuncupatur (= ziemi którą Pirsna pospolicie nazywają). Wydarli jej tę ziemię w 1312 r. Krzyżacy, a utracili po wojnie 13-letniej na korzyść starostów polskich. I Krzyżacy i starostowie rezydowali na tradycyjnym pagórku grodowym, na którym widnieje na tle starego parku była siedziba władz powiatowych, obecnie Urzędu Miasta i Gminy Kościerzyna. Przygrodowa osada, którą dokument z 1284 r. nazywa Costerina rozwinęła się z czasem tak dalece, że władze krzyżackie awansowały ją pod koniec XIV w., najpóźniej w 1403 r. do godności miasta. Zaginiony, ale odtworzony następnie przywilej zatwierdził 27 VII 1526 r. król Zygmunt I Stary, a następnie inni władcy polscy. Po uzyskaniu praw miejskich opracowano układ przestrzenny, a wytyczony wówczas rynek, sieć uliczek oraz przejść zachowały się bez większych zmian do dzisiaj. Ludność utrzymywała się z uprawy roli, rzemiosła (w 1570 r. np. czynnych było 14 różnych warsztatów), w każdym domu warzono piwo, sprzedawane następnie we wsiach i miasteczkach, a nawet na przedmieściach Gdańska. Murów obronnych nie posiadała Kościerzyna nigdy, a tylko rów wypełniony wodą i jakaś wieża ubezpieczały mieszkańców. Szalały tu często pożary, nieobce były kościerzakom zniszczenia i rabunki wojenne. Budowano tylko domy drewniane, przeważnie podcieniowe, kryte gontem lub strzechą. Notatka z XVI w. charakteryzuje Kościerzynę jako miasteczko niepozorne, posiadające wygląd wsi. Rządził nim burmistrz, sprawujący ten urząd dożywotnio i honorowo przy udziale rajców i ławników. Znaczną rolę wżyciu miasta odgrywał pleban, opiekujący się m.in. szkółką parafialną, a także szpitalikiem - przytułkiem. Usytuowany na Wzgórzu Grodowym dwór krzyżacki, a następnie zamek starościński żyły własnym życiem. Opis z 1664 r. mówi o zamku, nazywanym też "dworem", że był drewniany z jednej strony, a z drugiej murowany, z kilkunastą izdeb i pokojów, a leżaI na dwoje staj od miasta, na górze, dodajmy że po drugiej stronie jeziora, które wówczas wciskało się jednym ramieniem między tereny municypalne a starościńskie. Przed kilku laty przeprowadzono przez zagłębienie pojezierne szeroką arterię uliczną, pozwalającą ominąć pojazdom centrum miasteczka z jego wąskimi, średniowiecznymi uliczkami i zatłoczonym rynkiem. Kościerzyna nie posiada zabytków sięgających poza XIX wiek, jeśli nie liczyć starościńskich piwnic pod częścią gmachu Urzędu Miejskiego. Kilkanaście starych domków z XIX i 1 pol. XX w. przy niektórych uliczkach i rynku, spichlerzyk przy ul. Miodowej, budynek szkolny z 1864 i neoromańska kaplica z 1871 r. przy ul. 8 Marca, a wreszcie neogotycki ratusz z 1843 r. przy rynku - to właściwie cały inwentarz zabytkowy miasteczka, na dobitek bardzo skromny w formach i wyglądzie. Okazały kościół parafialny z wieżą nakrytą hełmem o formach barokowych pochodzi z 1914-17 r. Drugi, pseudogotycki przy ul. Świętojańskiej ufundowali ewangelicy kościerscy w końcu XIX w. Niezwykle piękną kartę posiada Kościerzyna jako ośrodek polskiego życia w okresie zaboru pruskiego. Całkowicie polska przez całe stulecia, zasiedlona Niemcami dopiero w XIX w. przetrwała godnie i odrzuciła pruskie zakusy germanizacyjne, a pod koniec XIX w. zaktywizowała się w pracy narodowej tak dalece, że mogła uchodzić i uchodziła za wzór na polu organizowania obrony stanu posiadania narodowego. Tu zdołały się utrzymać szkoły, w których panował (mimo obecności młodzieży niemieckiej, a także nauczycieli Niemców) duch polski, dzięki tajnym lekcjom historii polskiej i języka polskiego i innym poczynaniom nauczycieli-patriotów. Największe znaczenie miało skonsolidowanie się sił grupy mieszkańców ze znanym poetą i działaczem kaszubskim Aleksandrem Majkowskim na czele, kościerzakiem z urodzenia, synem miejscowego woźnicy. Miłując bez miary lud, z którego wyszedł, ratował go ze wszystkich sił od zatraty w niemczyźnie. Swoje uczucia wyraził w wierszu, którego jedna ze strof, dźwięczna jak głos spiżu brzmi: Ludu mój pomorski, niemy, wykuwany... Jak pomnik przeddziejowy z skandynawskich głazów, Piorunami dziejowej burzy poorany... Ty jesteś moich marzeń uroczystą wiosną, A mojej troski nieprzespaną nocą. Tyś jest zwątpieniem moim, mojej wiary mocą! Mocą swojej silnej osobowości zmobilizował Majkowski środowisko kościerskie do poczynań, które doprowadzały do szału miejscowych hakatystów, nazywających go verfluchte Majkowski (= przeklęty Majkowski). Doszło do tego, że miejscowy pleban, wysługujący się Prusakom, musiał wynieść się nocą z Kościerzyny wobec objawów nienawiści za jego próby germanizacji Kaszubów, a zwłaszcza dzieci w czasie lekcji religii. Kulturę polską szerzyły i budziły ducha narodowego takie towarzystwa, jak "Lutnia" upowszechniająca polskie pieśni, Towarzystwo Ludowe, Towarzystwo Czeladników Polskich, a przede wszystkim "Bazar", czyli kaszubska wietnica, pomyślana jako ognisko kultury dla ludu kaszubskiego. Majkowski rozpoczął też w Kościerzynie wydawać pismo "Gryf", zorganizował w 1911 r. pierwszą tego rodzaju na Kaszubach Wystawę Ludoznawczą Kaszubsko-Pomorską. Praca ta wydała wkrótce owoce. Gdy w 1918 r. runęły Niemcy hohenzollernowskie, ale szalały nadal rozbójnicze oddziały Grenzschutzu, ludność Kościerzyny i okolicy rozbroiła 6 11919 r. karną kompanię żołdaków z tej formacji i zmusiła do opuszczenia miasta. Był to jeden z pierwszych zrywów wyzwoleńczych na terenie Pomorza Gdańskiego. Okres okupacji hitlerowskiej przyniósł mieszkańcom Kościerzyny najcięższe chwile w jej dziejach. Wielu z nich wymordowano, innych osadzono w obozach koncentracyjnych, a około 10 tys. osób z miasta i okolicy wysiedlono do Generalnego Gubernatorstwa. Odpowiedzią była działalność konspiracyjna, koncentrująca się w tej okolicy. Po ostatniej wojnie Kościerzyna zmieniła się i rozrosła o szereg nowych osiedli, zyskała kilka zakładów przemysłowych oraz zdynamizowała na dużą skalę działalność kulturalno-oświatową i społeczną. Najwyrazistsze akcenty tej działalności to przede wszystkim utworzenie Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach Kiszewskich, zorganizowanie uroczystości w skali krajowej z okazji Roku Józefa Wybickiego, a następnie odsłonięcie okazałego pomnika wielkiego patrioty i działacza. Był to niejako punkt wyjścia do otwarcia w dniu 22 lipca 1978 r. w Będominie, miejscu urodzenia Józefa Wybickiego, Muzeum Hymnu Narodowego.

ocena 3.5/5 (na podstawie 6 ocen)

Oferty na wczasy w Polsce.
Będomino, Kościerzyna, atrakcje, historia, muzeum